GOŚCINIEC Baćkowski
Stowarzyszenie
im. ks. Romualda Górskiego
Tel.  +48 15 868 62 26

ZNANI I NIEZNANI

Ks. Romuald Górski (1887-1941). Urodził się 7 lutego 1887 r. w wiosce Poświętne k. Opoczna. Po ukończeniu gimnazjum w Radomiu wstąpił do Seminarium Duchownego w Sandomierzu, gdzie w 1911 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Po kilku latach posługi kapłańskiej, w 1918 r. rozpoczął studia na wydziale teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego, który ukończył w 1922 roku, otrzymując dyplom magistra prawa kanonicznego.
W 1920 r. z powodu zbliżającej się armii bolszewickiej przerwał studia i wstąpił do Wojska Polskiego. Jako kapelan pełnił służbę wojskową w Marynarce Wojennej w Pucku.
3 lipca 1925 r. objął probostwo w Baćkowicach, miał wówczas 38 lat. Bardzo szybko rozpoczął na szeroką skalę pracę kościelną i społeczną. Zbudował dom parafialny, który stał się miejscem spotkań członków stowarzyszeń i zgromadzeń, szkoleń dla rolników oraz różnych odczytów i akademii okolicznościowych z okazji świąt kościelnych i narodowych.
Szerzył oświatę poprzez zakładanie bibliotek i kolportaż gazet. W każdej miejscowości założył punkt wypożyczania książek i czasopism.
Gruntownie zmodernizował kościół, wokół poprawił i unowocześnił infrastrukturę oraz uporządkował cmentarz parafialny.
Założył kilkanaście prężnych organizacji kościelnych, w tym: Trzeci Zakon św. Franciszka, kilka Kół Różańcowych, Papieskie Dzieło Rozkrzewienia Wiary, Katolickie Stowarzyszenie Mężczyzn (Kobiet, Panien, Kawalerów), Koło Ministrantów, Krucjatę Eucharystyczną oraz bardzo liczny i wielogłosowy chór parafialny.
Do największych przedsięwzięć społecznych założonych przez ks. Górskiego należą:
Kółko Rolnicze, przez które uświadamiał i zachęcał do nowoczesnych upraw, do stosowania nawozów oraz do zakupu krów mlecznych. Sprowadzał agronomów, którzy razem z młodzieżą na poletkach doświadczalnych uprawiali nowe odmiany zbóż, ziemniaków, warzyw. Przekonywał do zakładania sadów i ogrodów, aby dzieci mogły jeść owoce i warzywa.
Chcąc uwolnić chłopów od lichwiarskich pożyczek założył Kasę Stefczyka, dla potrzeb której wybudował okazały budynek. Kasa udzielała kredytów na rozwój gospodarstw, budowę budynków mieszkalnych i gospodarskich, zakup krów mlecznych oraz nowych odmian zbóż i nawozów.
Założył najważniejszą ze wszystkich baćkowickich instytucji - Spółdzielnię Mleczarską. W najlepszym okresie posiadała ona 30 filii, w kilku okolicznych gminach. Chłopi za dostarczane do mleczarni mleko otrzymywali pieniądze, których tak bardzo mieszkańcom wsi wówczas brakowało. W mleczarni i zlewniach zatrudnienie znalazło kilkadziesiąt osób.
Założył wreszcie Spółdzielnię Spożywców, która m.in. prowadziła sklep ogólno-przemysłowy, sprowadzała nawozy oraz organizowała skup trzody chlewnej. Drewnianą zabudowę wsi często trawiły pożary. Zachęcał więc do zakładania cegielni i budowania domów z cegły, jako trwalszych i mniej podatnych na pożary. Jedna z takich cegielni założona została w Nieskurzowie Starym.
Działalność ks. Górskiego była niczym rozpędzona maszyna, którą ciężko zatrzymać. Widząc, w jakim położeniu znajdują się ludzie starsi, w swoich wizjach planował budowę ochronki. Niestety, plany te przerwał wybuch II wojny światowej, ale nawet w czasie wojennej zawieruchy ks. Górski, nie załamywał rąk. Działał okazując swój patriotyzm. Prowadził tajne nauczanie dla niewielkiej grupy na plebanii w Baćkowicach oraz na zorganizowanych na szeroką skalę kompletach w Modliborzycach.
Na swojej plebani ukrywał również osoby poszukiwane przez niemieckiego okupanta, w tym m.in. ks. Antoniego Prűgiela, franciszkanina Antoniego Frejlicha i żołnierza AK Antoniego Staniszewskiego.
Ten wzorowy kapłan, wspaniały człowiek i wielki patriota, nie dokończył swoich planów, zmarł nieoczekiwanie w dniu 9 sierpnia 1941 r.
Ks. Górski był niezwykłym kapłanem oraz niezrównanym społecznikiem. Całe swoje życie poświęcił Bogu dla chwały i ludziom dla polepszenia ich bytu. Kształtował swoich parafian na dobrych katolików i wiernych patriotów, zaangażowanych społeczników oraz na ludzi zaradnych i przedsiębiorczych. Przykładnym, moralnym i etycznym postępowaniem w życiu oraz pełnym zaangażowaniem w to, co robił, uzyskał zaufanie i ogromny autorytet. Prawie przez cały okres swojej posługi w Baćkowicach mieszkał w starej pokrytej strzechą plebanii.
Niestety, wojna zabrała życie temu wielkiemu człowiekowi, a „nierealny socjalizm” niemal zupełnie zniweczył jego wielkie dzieła. Mimo to mieszkańcy parafii Baćkowice nie zapomnieli o ks. Górskim - swoim przewodniku i z pokolenia na pokolenie przekazują informacje o jego społecznej działalności.